KORZENIE HORMONOTERAPII

Moje szczególne zainteresowanie wpływem hormonoterapii na mózg za­częło się od niezwykłej obserwacji, kiedy okazało się, że poddani badaniom mężczyźni o kontrastujących zdolnościach pojmowania mieli zróżnicowane poziomy hormonów. Odkryliśmy, iż mężczyźni o bujniejszym owłosieniu cia­ła mieli wyższy poziom testosteronu i uzyskiwali lepsze wyniki w niektórych testach na percepcję. Związek pomiędzy poziomem hormonów a zdolnościa­mi pojmowania u owych mężczyzn dostarczył mi pierwszej wskazówki co do działania hormonów na mózg. Zachęcony tym odkryciem, a także intrygują­cym lecz zaniedbanym dowodem sprzed kilku dekad, wyznaczyłem sobie cel: zrozumienie wpływu hormonów na umysł i wykorzystanie tego wpływu dla dobra moich pacjentów.

Badania laboratoryjne nad hormonami i mózgiem rozpoczęliśmy na prze­łomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy kierowałem badaniami klinicznymi w Departamencie Badań Biologicznych w Worcester State Ho- spital w Massachusetts. Wspólnie z moimi kolegami – dr. Williamem Voglem i śp. dr. Donaldem Brovermanem – udowodniliśmy po raz pierwszy, że utrata estrogenu powoduje wzrost poziomu enzymu zwanego aminooksydazą (MAO), mającego ważny wpływ na umysł i samopoczucie. Następnie dowie­dliśmy, że leczenie estrogenem normalizuje poziom MAO, dzięki czemu moż­liwe jest leczenie kobiet cierpiących na depresję. W późnych latach siedem­dziesiątych przeprowadziliśmy w Worcester State Hospital podwójnie ślepe badania kliniczne, sponsorowane przez Narodowy Instytut Zdrowia Umysło­wego (NIMH), poddając kobiety z ciężką depresją – niereagującą na inne formy terapii – leczeniu wysokimi dawkami estrogenu. Pokazaliśmy, że estro­gen redukuje objawy depresji i przynosi remisję w wielu tzw. beznadziej­nych przypadkach. Gdy długoletnie pacjentki naszego oddziału opuszczały nareszcie szpital, byłem przekonany, że wraz z moimi kolegami dokonaliśmy ważnego odkrycia medycznego, które miało w przyszłości odmienić na lep­sze życie także tysięcy innych kobiet.