DECYZJA O TERAPII HORMONALNEJ

Najważniejsze przesłanie  jest proste: Przy podejmowaniu de­cyzji o terapii hormonalnej weź pod uwagę zdrowie psychiczne. Lekarze i eksperci medyczni w mediach słusznie radzą kobietom, by pamiętały o bez­pośrednich aspektach leczenia hormonalnego: dobrym stanie serca i tkanki kostnej, złagodzeniu objawów menopauzy (tj. uderzeń gorąca, nocnych po­tów, suchości pochwy itd.) oraz ryzyku nowotworowym. Dowiedzieliśmy się jednak – i wciąż się dowiadujemy – że hormonalny profil kobiety w okresie perymenopauzy i menopauzy wywiera istotny wpływ na nastrój, sprawność umysłową i seksualną oraz pamięć.

Dlaczego te aspekty miałyby mieć większe znaczenie od pozostałych? Nie powinno tak być. Część aspektów leczenia hormonalnego jest związana z długością życia – należy do nich zagrożenie chorobami serca i nowotworami, inne – na przykład uderzenia gorąca – wpływają na jakość życia. U kobiet cierpiących na hormonalnie uwarunkowane zaburzenia nastroju i sprawno­ści umysłowej czy seksualnej jakość życia ulega pogorszeniu znaczniejszemu niż to, jakie wywołują fizyczne objawy menopauzy. Zdrowie kobiety w dru­giej połowie życia może zależeć od prawidłowego działania mózgu, nie widzę więc powodów, dla których ten aspekt leczenia hormonalnego nie miałby się znaleźć wśród innych ważnych czynników, takich jak choroby serca, nowo­twory, osteoporoza i inne schorzenia wpływające na jakość życia. Co więcej, choroba Alzheimera – która jest chorobą mózgu – stanowi poważne zagroże­nie dla życia pacjentki, a wciąż jeszcze odkrywamy nowe zależności pomię­dzy jej występowaniem a równowagą hormonalną.

Nie istnieje żaden spisek mający na celu ignorowanie związków pomię­dzy hormonami a funkcjonowaniem mózgu. Uważam jednak, że lekarze i pa­cjenci powinni dokształcać się w tym zakresie i śledzić najnowsze odkrycia naukowe, które potwierdzają rolę hormonów w prawidłowym funkcjonowa­niu mózgu. Potrzeba było czasu, by społeczność medyczna i ogół społeczeń­stwa zdały sobie sprawę z wagi owych zależności; w dużym stopniu znajduje to wytłumaczenie – badacze muszą walczyć z fałszywymi przekonaniami, np. że hormony nie przekraczają bariery między krwią a mózgiem; że nie mają żadnego wpływu na neuroprzekaźniki; że ich stosowanie zdecydowanie pod­wyższa ryzyko nowotworowe; wreszcie, że nie ma dla nich zastosowania w le­czeniu zaburzeń psychiatrycznych, umysłowych i seksualnych. Dzięki nowym badaniom i dowodom naukowym takie fałszywe przekonania są stopniowo obalane.

Obecnie musimy przyjąć nowe podejście, które zastąpi poprzednie, myl­ne założenia co do wpływu hormonów na mózg. Mogę je podsumować w jed­nym zdaniu: Hormony są ważne dla zdrowia mózgu, a zdrowie mózgu jest ważne dla kobiet. Mam nadzieję, iż moja książka sprawi, że kobiety oraz ich lekarze przyjmą tę podstawową prawdę i dzięki niej spojrzą inaczej na opiekę zdrowotną.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.